Powstanie pecetów

Whirlwind

Jej wydajność była równie imponująca można by ją z grubsza porównać do osobistego komputera ze wspaniałych lat osiemdziesiątych, na przykład TRS80. Rzeczywiście, Whirlwind był pierwszą maszyną, której można było używać jak komputera osobistego. Użytkownicy indywidualni zapisywali się na 15minutowe sesje, aby zasiąść przed monitorem i pisać program, uruchomić symulację czy po prostu bawić się. Niestety, Marynarka Wojenna uznała dalsze wydatki na Whirlwind za zbyt obciążające i postanowiła zakończyć program. Tym, co uratowało projekt, a wraz z nim przyszłość pracy interakcyjnej, był próbny wybuch bomby atomowej przeprowadzony przez Związek Radziecki w sierpniu 1949 roku. Stany Zjednoczone zaczęły obawiać się niespodziewanego ataku jądrowego ze strony radzieckich bombowców dalekiego zasięgu. Dlatego w 1951 roku Lotnictwo Wojskowe USA zleciło MIT opracowanie nowego, wykorzystującego aktualne technologie, systemu wczesnego ostrzegania, w którym komputery czasu rzeczywistego, oparte na konstrukcji Whirlwind, koordynowałyby rozpoznanie radarowe, śledzenie celów i wszystkie inne działania związane z potencjalnym atakiem.